Wtorek, 9 Lutego 2010 Imieniny: Apolonia, Eryka, Cyryl Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Małopolskie >> Sport >> Cracovia wygrywa z Polonią 1:0

Cracovia wygrywa z Polonią 1:0

Polska Gazeta Krakowska Jacek Żukowski

2009-11-07 19:01:02 , Aktualizacja 2009-11-08 21:24:13

Cracovia wygrała z Polonią Warszawa 1:0 w meczu 13. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Bramkę w 26. minucie zdobył Mariusz Sacha.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Od 23 sierpnia aż do soboty, a więc 2,5 miesiąca, czekali piłkarze Cracovii na zwycięstwo w ekstraklasie. Po wygranej z Lechem nastąpiło 8 kolejek bez sukcesu, aż do meczu z Polonią. Po tej wygranej krakowianie opuścili ostatnie miejsce w tabeli, mało tego, uciekli w ogóle ze strefy spadkowej i to aż o trzy pozycje, na 13 miejsce!


Sukces rodził się w bólach. Z racji kontuzji i chorób trener Lenczyk mocno przemeblował skład. Zagrał va banque i ten manewr dał efekt. Do gry desygnował Wasiluka, Cebulę a przede wszystkim Witkowskiego, których nie było w poprzednich meczach. Mało tego, Witkowski za jego kadencji zagrał jedynie dwie minuty, a ostatnio był na cenzurowanym u trenera. Ten wziął go jednak niespodziewanie na mecz i od razu rzucił na głęboką wodę. Trzeba przyznać, że zawodnik zdał egzamin, choć z kontuzją opuścił boisko.



Krakowianie nie zagrali dwoma napastnikami, ale ustawienie było na wskroś ofensywne, tylko z jednym pomocnikiem zabezpieczającym tyły - Baranem. Trzeba było jakoś wykorzystać totalną degrengoladę, w jakiej znajduje się Polonia. Ale przecież przed tym spotkaniem w obozie "Pasów" nie było wcale lepiej. Krakowianie jednak postanowili wykorzystać słabość rywali i zaatakowali. Nie na hurra, ale z głową.


Nieźle funkcjonowało lewe skrzydło i właśnie stamtąd nadciągnął decydujący cios. Wasiluk posłał podanie w pole karne, piłki nie opanował wprawdzie Witkowski, ale utrudnił życie obrońcom. Futbolówka trafiła do Sachy, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Przyrowskim. Zachował się tak, jakby miał rozegranych co najmniej sto meczów w ekstraklasie, a nie zaledwie kilka. Spokojnie przymierzył i zmieścił piłkę między "krótkim" słupkiem a nogą bramkarza.


strona: 1 z 2 »

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE