W Kościelisku po raz pierwszy w ty roku odbyła się Parada Gazdowska
Górale z powiatu tatrzańskiego nie przestraszyli się ewentualnych konsekwencji wypadku. Licznie stanęli wczoraj na starcie pierwszych w tym roku zimowych wyścigów góralskich, czyli na kumoterskiej gońbie, która od tego roku nosi nazwę Parady Gazdowskiej. Pierwsze zawody odbyły się w Kościelisku, na polanie Siwarne.
- Do tej pory trochę nam pogoda nie służyła. Było odwrotnie jak w całej Polsce - zaznacza Andrzej Skupień, wicestarosta tatrzański i członek Zarządu Głównego Związku Podhalan, który jest współorganizatorem imprezy.
Jak jednak dodaje wiele osób na Podhalu, odwoływano wcześniejsze wyścigi nie tylko z uwagi na mały śnieg, ale także ze strachu przed konsekwencjami ewentualnego wypadku w czasie zawodów.
Wszyscy mają bowiem w pamięci zapadły niedawno wyrok w sprawie wypadku na kumoterskiej gońbie w Zakopanem w 2006 r. Sąd nakazał wypłatę poszkodowanej turystce 180 tys. zł odszkodowania. Jak jednak pokazały wczorajsze zawody w Kościelisku, górale nie przestraszyli się. Poszli tylko po rozum do głowy i imprezę lepiej przygotowali.


- Zawody muszą być ubezpieczone i odpowiednio zabezpieczone, także sami zawodnicy powinni się ubezpieczyć - zaznacza Skupień. Wczorajsze wyścigi zabezpieczali m.in. strażacy ochotnicy. Wzdłuż całej trasy, odgrodzonej specjalną taśmą, co kilka metrów stał strażak, który pilnował, by nikt nie wszedł na tor jazdy konia.
- Nie boimy się. Ja znam mojego konia, wiem, jakie mam umiejętności. Jakby coś było, to na pewno nad nim zapanuję - mówi pan Stanisław, który przyjechał do Kościeliska pościgać się. - Ubezpieczyć też się jednak warto. Tylko Bóg wie, co się może wydarzyć.
Jak jednak zgodnie zaznaczają górale, ścigać się będą nadal, bo to przecież tradycyjna impreza.
- Będziemy tę naszą kulturę konsekwentnie pokazywać. Koń jest z nami od dawna, i w robocie, i w świętowaniu - zaznacza Andrzej Skupień.
Kolejna Parada Gazdowska odbędzie się w Bukowinie Tatrzańskiej 13 lutego.
Forum podróżnika
dinolandia 2009-12-02 16:48
to idealne miejsce na popołudnie z dzieckiem. doskonałym pomyslem twórców parku są osoby króre...
gośc (gość)Atrakcje regionu
Szlakiem Jury Krakowsko - Częstochowskiej
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, zwana popularnie Jurą, należy do najatrakcyjniejszych terenów turystycznych w Polsce. Przyciąga piechurów, rowerzystów, wspinaczy i speleologów.
Ruszaj!
NA ROWER
Rower z natury nie jest wygodnym pojazdem, ale pozwala nam zadbać o kondycję fizyczną i przeżyć kontakt z naturą. Do tego wymyślono kilka ułatwień, żeby argumentów przeciwko uprawianiu kolarstwa było jak najmniej.






